Tata. / Papá.

(en español abajo)

Tata. Kończy dziś 66 lat i zachęca do refleksji… Z upływem czasu zdaję sobie sprawę, że to jemu w dużej mierze zawdzięczam to jak postrzegam świat i siebie w nim.
Zawsze byłyśmy my trzy i On. Nigdy ale to nigdy nie powiedział, że czegoś nie będziemy robić bo jesteśmy dziewczynami. Wręcz przeciwnie. To my, ku zazdrości kolegów z ulicy, miałyśmy najlepsze karabin-zabawki, które przywiózł nam od ruskich w 92 roku. Grał ze mną w piłkę na podwórku mimo iż nie umiałam grać. Nauczył mnie grać w piłkę siatkową i namówił mamę na poświęcenie części ogrodu, żeby pomóc mi zbudować prawdziwe boisko do siatkówki. Nosiliśmy wspólnie rury do spawacza, malowaliśmy je i załatwialiśmy sieci rybackie i liny, żeby stworzyć siatkę ( nie nie, tam nic nie było z Decathlonu!). Jak boisko stanęło, organizowaliśmy rozgrywki i przychodziło mnóstwo moich kolegów, a tata zawsze kiedy mógł grał z nami. Cóż to były za piękne czasy! Zawsze się śmialiśmy, że nigdy nie musiałam zabiegać o chłopców bo sami do mnie przychodzili i to grupami!
Zabierał mnie, żeby jeździć maluchem po lesie odkąd tylko mogłam dosięgać pedałów. Zdarzyło mi się nawet kręcić kółka traktorem. Jak skończyłam 15 lat, kazał mi zrobić sobie kartę moto-rowerową i kupił mi motor- starego Rometa. Byłam jedyną dziewczynką, która na czymś takim jeździła.

Pamiętam jak poprosił nas raz, żebyśmy pomogły mu układać drogę z gruzu nad staw. Nie wiem czy mając 13 lat byłam dobra w rozbijaniu gruzu ale chyba nigdy nie byłam z siebie bardziej dumna czując, że my też jesteśmy w stanie pomagać mu w pracach fizycznych. Pewnie taki był właśnie cel tego dnia…
Jednej zimy rozkręcił szafy w piwnicy, żeby wstawić stół do ping-ponga. Mama nie była zachwycona ale jej przeszło. A my nieumęczenie graliśmy wieczorami, aż się nauczyłam. Nigdy nie udowadniał, że jest w czymś lepszy, udawał, że z nami rywalizował, ale tak naprawdę to uwielbiał, jak któraś z nas go ogrywała.
Jest najlepszym obserwatorem jakiego znam. Zawsze ma czas na rozmowy, na nasze smutki i radości, na uważne słuchanie,  wyciąganie wniosków i dowartościowywanie wszystkich swoich dziewczyn. Teraz ma nas już pięć bo robi dokładnie to samo ze swoimi wnuczkami. Mówi, żeby się nad sobą za bardzo nie rozczulać, ale nigdy nie mówi, że nie należy sobie popłakać. Sam wzrusza się do łez, tak łatwo zresztą jak ja, co ja właśnie nazywam męskością w pełnej klasie.
Ah, co by z nas było gdyby nie Ty Waldeczku! Dzięki za bycie takim zwyczajnym niezwyczajnym tatą.

__________________________________________________________

Papá.

Papá hoy cumple 66 años y me anima a la reflexión… Con el paso del tiempo, cada vez me doy más cuenta que le debo una gran parte de cómo veo el mundo y a mí misma.

En casa siempre éramos tres chicas y él jamás dejó de hacer cosas con nosotras porque “no eran de chicas”. Todo lo contrario. Nos enseñaba que los estereotipos existen para tener todavía más placer en hacer lo contrario. Mi hermana y yo, a pesar de los celos de nuestros amigos, teníamos los mejores juguetes de rifles que nos trajo de Rusia en año 92.  Toda la calle quería jugar con nosotras. Jugaba al fútbol conmigo a pesar de que no sabía jugar y me animaba a atreverme a ir a jugar con los chicos al prado. Me enseñó a jugar al voleibol y propuso a mi madre que utilizáramos una parte del jardín y me ayudaran a construir un verdadero campo de voleibol.  La construcción duró varios días y me enseño que lo más bonito no es lo que es más fácil. Llevamos las tuberías metálicas atadas a mi bicicleta al soldador más barato a la otra punta del pueblo porque lo pagaba con mis ahorros. Era Julio y hacía un calor insoportable. Luego, las pintamos y clavamos en la tierra. Mi padre me consiguió las redes y las cuerdas de un pescador y con eso montamos la red. ¡Quedó fenomenal! Venían mis amigos, organizábamos campeonatos y mi padre jugaba con nosotros cuando podía. Mi jardín se convirtió en el punto de encuentro estival de los jóvenes y todos estaban contentos de ser mis amigos porque podían venir a jugar. ¡Qué buenos tiempos aquellos!

Me llevaba a conducir al bosque desde el momento en que alcancé a los pedales y a hacer piruetas con el tractor en un prado. Cuando cumplí 15 años, lo primero que hice fue una tarjeta de bici-moto y me compró un motor “Romet 205”. Era la única chica que montaba en algo así.

Recuerdo que una vez nos pidió que le ayudáramos a arreglar el camino que llevaba al lago con unos escombros. No sé si con 13 años mi trabajo aportaba gran cosa pero pocas veces he estado más orgullosa de mí misma sintiendo que nosotras también éramos capaces de ayudarle con los trabajos físicos. Probablemente ése era el objetivo principal de mi padre…

Un invierno, desmontó un enorme armario del sótano para meter una mesa de ping-pong. Jugábamos todas las tardes horas y horas hasta que aprendí. Nunca quería demostrar que era mejor en algo. Pretendía que competía con nosotras  pero realmente le encantaba cuando una de nosotras le ganaba.

Mi padre es el mejor observador que conozco. Siempre tiene tiempo para conversar, para nuestras penas y alegrías, para escuchar con atención, sacar conclusiones y subir la autoestima a todas sus chicas. Hoy en día, ya somos cinco porque hace exactamente lo mismo con sus dos nietas. Siempre te dice que no te lastimes a ti mismo pero nunca dice que no debas llorar. Él mismo se emociona hasta las lágrimas tan fácilmente como yo, por cierto. Eso es lo que yo llamo ser un hombre de verdad, una persona de verdad. ¿Qué sería de nosotras sin ti mi Waldi!

la Grusky

2 thoughts on “Tata. / Papá.

  1. Papa. Pierwsza sensowna notka jaka napisałaś. Masz tendencje atakować ludzi za bycie przeciętnym. Tutaj udało ci się tego uniknąć. Super.

    Like

    1. Dziękuję za komentarz. Zastanawiałam się nad nim przez chwilę. Jednak nie krytykuję nikogo za bycie przeciętnym. Zachęcam do refleksji nad tym co jest dla nas ważne i czy rzeczywiście jest to opinia innych ludzi, która ostatecznie dyktuje nam nasze zachowania i to jak kierujemy naszym życiem. Nierzadko idzie w parze, że ludzie znudzeni i niezadowoleni ze swojego życia stają się tymi najbardziej dokuczliwymi i krytykującymi wszystko i wszystkich którzy wychodzą poza ich normy. Nie na odwrót. Przeciętność, choć dla każdego znaczy co innego, wcale nie musi być zła. Dziękuję, że zawróciłeś/łaś sobie głowę, żeby zostawić komentarz. Jakiś więc czuły punkt musiałam dotknąć, co mnie cieszy 🙂 . Pozdrawiam.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.